Miło, gładko i przyjemnie :)

W ramach 9 kolejki BS IV Ligi Opolskiej na Stadion Miejski w Strzelcach Opolskich przyjechała drużyna z Gogolina. Goście do tego spotkania mieli w tabeli jeden punkt mniej niż Piast, więc zapewne mieli w planach odrobić tą stratę. Rzeczywistość okazała się jednak dla nich brutalna.

W porównaniu do ostatniego spotkania w drużynie Piasta doszło do kilku zmian personalnych. W pierwszej jedenastce szasnę gry od trenera Kułaka dostali m.in. Glinka, Cembolista czy Kozołup. Od początku spotkania swoje tempo narzucili piłkarze Piasta, którzy chcieli przed własną publicznością zrehabilitować się za porażkę w ostatniej kolejce w Ozimku. Od mocnego uderzenia rozpoczął mecz Andre Gwaze, którego strzał w 2. minucie na rzut rożny sparował bramkarz rywali. Sporą część czasu piłka znajdowała się na połowie gości, ale brakowało wykończenia. Goście swoją okazję mieli w 10. minucie, ale po uderzeniu z dystansu piłka trafia…na ulicę. Więcej celności zachował Glinka, ale jego strzał zza pola karnego spokojnie broni bramkarz Gogolina. Aktywny był Beniamin dzisiejszego dnia, po jego dośrodkowaniu w 19. minucie z paru metrów głową obok bramki uderza Gordzielik. Chwilę potem groźnie zrobiło się pod bramką Kleemanna, ale na szczęście gospodarzy nikt nie zamknął akcji na długim słupku. Dominacja Piasta w pierwszej części spotkania udokumentowana została w 32. minucie, kiedy to wyróżniający się Gwaze umieścił piłkę w siatce po podaniu Dady. Ta bramka wyraźnie pomogła Naszej drużynie. W grze Piasta było coraz to więcej polotu, a w minucie 38 wynik na tablicy powinien wskazywać już 2:0, ale uderzenie z kilku metrów Gordzielika instynktownie broni bramkarz MKS-u. Co nie udało się wtedy, udało się dwie minuty później. Doskonałe kilkudziesięciometrowe podanie Sowińskiego dociera do wybiegającego zza pleców obrońców Glinki, a ten ze spokojem lobuje bramkarza i udowadnia, że w pierwszej połowie jest jedną z najjaśniejszych postaci w drużynie gospodarzy. Pod koniec pierwszej części spotkania obie drużyny miały swoje szanse z rzutów wolnych. Najpierw „do koszyczka” piłkę łapie Kleemann, a po chwili Gwaze uderza w mur, a sędzia kończy I połowę.

W drużynie gospodarzy za pierwszą połowę na słowa pochwały zasłużyli zdobywcy bramek – Glinka i Gwaze – oraz ostoja defensywy Jys, który po raz kolejny okazał się zaporą nie do przejścia dla rywali.

W przerwie meczu w drużynie gospodarzy dochodzi do pierwszej zmiany. Za Dadę na murawie pojawia się Olewicz. W drugą część meczu lepiej weszli goście. Po błędzie Kobylnika groźnie zrobiło nad bramką Piasta, ale tylko na strachu się skończyło. Przez kolejne minuty na murawie nie działo się za wiele. Gospodarze byli „syci” po pierwszej części meczu, a goście chyba nie wierzyli w odmienienie losów spotkania. Gra głównie toczyła się w środkowej części boiska, bez zagrożenia dla którejkolwiek z bramek. A jakakolwiek próba zagrożenia bramce spalała na panewce. Obie drużyny o tym okresie gry chciałyby najprawdopodobniej zapomnieć. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się dwubramkowym zwycięstwem Piasta, nagle Nasza drużyna ruszyła na dalszych ataków, chcąc ucieszyć swoich kibiców. Co warto zaznaczyć głośnej publiczności, która znana jest z „piknikowego” podchodzenia do meczów. Dwójkowa akcja Sowiński – Gordzielik mogła dać nam trzecią bramkę, ale uderzenie „Sowy” nieznacznie mija bramkę Gogolina. Patryk wyraźnie chciał zdobyć swoją bramkę tego dnia, ale jego uderzenie z 81. minucie daje Naszym tylko rzut rożny. Po tej akcji w drużynie Piasta dochodzi do podwójnej zmiany. Na boisku pojawiają się Weiss i … Olechnowicz – tak ! To ten sam zawodnik, który w poprzednim sezonie strzegł bramki strzelczan. W tym sezonie ze względu na kontuzję kontynuuje swoją karierę w polu. W IV lidze zaliczył póki co epizod w jednym z poprzednich spotkań, ale za to jest czołową postacią w drugiej drużynie – Piast II Orzeł. Bronienie bramki zamienił na nękanie bramkarzy rywali i zaskakuje skutecznością w opolskiej „Bundeslidze”, a gromkie brawa publiczności na pewno dodatkowo go zmotywowały. Pojawienie się wyżej wymienionej dwójki na murawie wywołało niemały popłoch w szeregach obronnych rywali. Szybki Weiss i skuteczny Olechnowicz odmienili końcówkę spotkania.

Zanim przejdziemy do końcówki meczu, jest jeszcze jedna ważna rzecz warta odnotowania. W 85. minucie meczu na murawie pojawia się Pawlus, zmieniając Gwaze. Niby nic w tym takiego, gdyby nie „pożegnanie” Andre zgotowane przez publiczność. Tak głośnych braw w Strzelcach Opolskich dawno nie było słychać. Duże poświęcenie, trochę boiskowej magii i „ Andrzej kupił” w 100 % strzelecką publikę.

Publikę, która w 89. minucie po raz kolejny oklaskiwała jednego z dzisiejszych bohaterów. Przed polem karnym piłkę otrzymuje Olechnowicz i płaskim strzałem umieszcza piłkę w siatce. Czyżbyśmy mieli stałą zmianę pozycji boiskowej dla „Wampira”? Genoa w swoich szeregach ma Piątka, który strzela co kolejkę, a w Strzelcach Opolskich jest Olechnowicz, który również nie potrafi przestać strzelać (7 meczów / 8 bramek).

Wynik mógł być jeszcze okazalszy, ale po podaniu Olechnowicza – bo kogo by innego? – w słupek trafia Weiss. Oj … niewiele brakowało. Chwilę później sędzia użył gwizdka po raz ostatni, a Piast spokojnie wygrał 3:0.

Po meczu miejsce miała miła sytuacja dla jednego z fanów Naszej drużyny. Łukasz Pasternak, bo to o nim mowa, od dawna marzył by zjawić się na meczu Piasta. Dzisiejszego dnia spełnił swoje marzenie. Od Prezesa klubu otrzymał pamiątki klubowe, osobiście pogratulował zwycięstwa piłkarzom i trenerowi, po czym zrobił sobie zdjęcie z całą drużyną.

Ciepłe, słoneczne popołudnie było łaskawe jedynie dla drużyny Piasta Strzelce Opolskie. Konsekwentna gra w defensywie, dobra skuteczność w ataku. Tak niewiele potrzeba, by odnieść sukces. Dopisujemy sobie kolejne 3 punkty do ligowej tabeli, co zapewne bardzo cieszy wszystkich kibiców Piasta. Częściej chcemy oglądać tak grającą drużynę, a Nasi piłkarze zapewne częściej chcą dawać radość publiczności, która dziś pokazała, że stać ją na gorący doping.

/Relacja Dawid Wastag/

PROTOKÓŁ z meczu IV ligi Bank Spółdzielczy w Leśnicy

Piast Strzelce Opolskie – MKS Gogolin 3 – 0 (2 – 0)

32’ 1 – 0 Andre Gwadze

41’ 2 – 0 Beniamin Glinka

90’ 3 – 0 Daniel Olechnowicz

Żółte kartki: Ofiera

Sędzia główny: Łukasz Kulesa

Trener: Maciej Kułak

Widzów: 200

SKŁAD PIASTA: Grzegorz Kleemann - Michał Wastag, Jakub Kozołup, Marcin Jys, Dawid Cembolista Patryk Sowiński, Damian Dada (46’ Tomasz Olewicz), Andre Gwadze (85’ Kacper Pawlus), Beniamin Glinka (82’ Mateusz Weiss), Szymon Kobylnik, Dennis Gordzielik (82’ Daniel Olechnowicz),

Nie grali: Łukasz Łazarek, Munyaradzi Chiunye Michał Karwat

Poza kadrą meczową: Mateusz Dłutowski, Andrzej Jureczko, Piotr Strzelecki

/Foto: Grażyna Glapiak/